Opis forum
W tym temacie każdy może "pochwalić" się swoimi zabawnymi ,dramatycznymi lub nietypowymi dokonaniami
Kiedyś jak grałem na U1 doszedłem do etapu ,że stać mnie było na grawity ( 5 lvl nanitów ,spory bunkier , wystarczający zapas krisu i deu) .W pracy wziąłem 2 dni urlopu , zrobiłem zapas browara ,odpaliłem kompa i logowanko na konto. Pełen nadziei i obaw o przebieg akcji wszystko policzyłem co do satelity i kliknąłem na stocznie .Wpisałem odpowiednią liczbę w okienko i kliknąłem na buduj .Produkcja szła nad zwyczaj sprawnie i szybko ale ...........
...... po 2 dniach bujałem się po galaktyce kilkunastoma tysiącami sąd szpiegowskich
Offline
wpadka z życia wzięta..........
Jestem ostrym imprezowiczem, pewnego dnia popiłem o wiele za duzo, mieszkam na 11 pietrze. Śpie sobie spokojnie za chwile otwieram oczy, patrze gdzie tu mozna by sobie pawia puścić stwierdziłem że okno haha zarzygałem parapety wszystkich sasiadów z klatki z góry na dół haha. Poszedłem spać, budze sie drugi raz, na podłodze mam spalony monitor i zafajdałem wszystko tylko nie jego, idealnie do okoła podłoga była zmasakrowana boxery przebierałem 2 razy nie mogac ustać na nogach, kiedy kolejny raz sie położyłem musiałem od razu wstać, biegłem kuźka do kibla i tylko robiłem ściezke za sobą ale jak dobiegłem to stwierdziłem ze po drodze skończyłem
Offline
Dzisiaj w pracy miałem super fajną przygodę Pracuję w szpitalu i dzisiaj rano na ostry dyżur przyszedł na izbę przyjęć facet który twierdził ,że nie może się od kilku dni wysrać .Niby nic nie zwykłego ,ale facet strasznie dziwnie się zachowywał .Kiedy zaczęliśmy go badać okazało sie ,że jest pedałem .Gościu chciał sobie zrobić dobrze w dupsko wsadził sobie dość duży pojemnik z dezodorantem .Niestety zrobił to tak niefortunnie ,że w tyłku utkwił mu plastikowy korek nakładany na pojemnik . Biedak męczył się prawie tydzień ale nie mógł go sobie samemu wyciągnąć
A kupa i gazy porozrywały mu prawie jelita . Brecha była na cały szpital
Offline
najlepsza zwała był kiedyś na lekcji chemi ja od krencilem palnik gazowy i gas sie ulatniał a muj kumpel pszyszet zy kibla a pan od chemi siedzieał na zapleczu muj kumpel dla zabawy nachylił sie nad palnikiem i zapalił zapalniczkke a niewiedział ż gas leci i nagle wybuch ogien biedny rafał miał spanone włosyi popażonom twasz miałem lipe ale mineło to i sie zapomniało heeeeee
Offline